You are hereForum Pracowników / Podlaskie / Forum pocztowców / Bzdurne wyrabianie planów
Bzdurne wyrabianie planów
Jestem wstrząśnięta tym co si wyrabia na Poczcie!
Zeby zrealizować plany jesteśmy zmuszanie do wypłat z terminala po kilka razy dziennie! Mamy same wykupować karty kredytowe , ktore słabo się sprzedają!
Zakładać mało opłacalne lokaty na miesąc
zakładać konta
wypłacać z nich
CZY TO JEST NORMALNE???
Tags
WITAM, MUSZĘ CI MÓJ DROGI POWIEDZIEĆ ŻE PRACUJE NA STANOWISKU ASYSTENTA , ALE MNIE ZALEZY NA LUDZIACH DLA KTÓRYCH I Z KTÓRYMI PRACUJE. JEŚLI MOGĘ COŚ ZROBIĆ ŻEBY DEREKCJA PRZESTAŁA SIĘ NAS CZEPIAĆ TO CZEMU MAM TEGO NIE ROBIĆ. DOKŁADANIE ULOTEK DO ZAPŁACONYCH KWITÓW TO NIE PROBLEM I WIECIE CO DZIAŁA.!!!!!! MOŻE NIE OD RAZU ALE PO DWÓCH TYGODNIACH TAKIEJ PRACY MAMY EFEKT-MOŻE MARNY ALE TO TYLKO DWA TYGODNIE. ALE TRZEBA SIĘ PRZEŁAMAĆ I DAĆ CZŁOWIEKOWI ULOTKĘ... MOŻE NIE WYKONAM PLANU BO SĄ ONE LEKKO PRZESADZONE ALE PRZYNAJMNIEJ COŚ ROBIE A NIE CZEKAM Z ZAŁOŻONYMI RĘKAMI NA ZWOLNIENIE. JAK SAMI SOBIE NIE POMOŻEMY TO NIKT NAM NIE POMOŻE TRZYMAJCIE SIE I GŁOWY DO GÓRY JAK NAS POZWALNIAJĄ TO KTO TU BĘDZIE PRACOWAŁ ZROBI SIĘ DRUGI MC'DONALDS STADO BABĆ NA EMERYTÓRZE. A PRZY OKAZJI GRATULUJE NASZEJ DEREKCJI POMYSŁU G7. KTOŚ KTO NIGDY NIE PRACOWAŁ NA POCZCIE MÓGŁ TYLKO WYMYŚLEĆ TEN DURNY PROGRAM. KTÓRY MA PEWNE PLUSY ALE ZA TE PIENIĄDZE JEST POROSTU TRAGICZNY pOZDRAWIAM
Zgadzam się z Tobą.
I zapewne cieszysz sie że juz tam nie pracujesz.
Ciekawa jestem na jakim stanowisku pani pracuje?Nie jest pani widać zwykłym pracownikiem poczty .To juz od początku czytając to można stwierdzić.Pani zapewne nie musi nikogo namawiać na nic.Również pozdrawiam.
To samo jest u nas bierzemy kredyt a potem wszyscy składamy się na odsetki miesięcznie to jest 10 zł na glowę.Czy to normalne abyśmy my finansowały Bank Pocztowy? Przymus przymus jeszcze raz przymus i wyzysk.Zgadzam sie z Tobą.
Do niedawna pracowałem na urzędzie w pięknym mieście Gdańsku. Na okienku. Problem ze sprzedażą produktów BP polegał u mnie na tym, że nie wiedziałem co i z czym. Nie miałem skąd wiedzieć. Wracam ja sobie z urlopu, na blacie przyklejona karteczka o kredycie Raz, Dwa. Polecenie przełożonych: sprzedawać! Tylko co i jak. Zapytałem. Odpowiedź: powinieneś wiedzieć! Szkolenia - zero, dostęp do MBP - zero (ale przynajmniej wiedziałem,że jest), reakcja na prośbę o chociaż pobieżne wytłumaczenie (gdzież mi tam szarpać kogoś na szkolenia) - zero. No to jak miałem pracować? A dodaję, że odezwać się do klienta potrafię i ludzi się nie boję. We własnym zakresie wkułem te różne konta w pamięć i na każde pytanie odpowiedziałem śpiewająco. Niestety, dla przełożonej zawsze było za mało, niewystarczająco, nie tak. Bo konta nie idą, a kredyty to już w ogóle. Średnia wieku mieszkańca w rejonie to chyba jakieś 65 lat. Cóż, taka dzielnica. Kredyt dla tych ludzi to byłby naprawdę koszmar, tym bardziej, że wiem jakimi pieniędzmi operują bo wypłacam im ich świadczenia. Kokosów się nie zbije na emerytach i rencistach. Może weryfikacja planu, dostosowanie się do regionu, do typu klienta?
MUSZE SIE ZGODZIĆ RZECZYWIŚCIE PRACOWNICY OKIENKOWI BOJĄ SIE ZEBY KLIENT O COŚ NIE ZAPYTAŁ ALE UWAZAM ŻE PROBLEM WYNIKA Z TEGO IŻ SZKOLENIA SĄ RACZEJ NIEPRZYDATNE BO W KOŁO MÓWI SIE TAM O TYM SAMYM NP: JAKI MAMY RODZAKE KONT ITP PO PIERWSZE SZKOLENIA POWINNY BYĆ PODZIELONE NA 66 I 44 MOŻE LEPIEJ MOŻNA BY PRZEKAZAĆ WIEDZE A TEMATEM PRZEWODNIM POWINNO BYĆ JAK SPRZEDAĆ KONTO ? ANI JAKIEŚ TAM PITU PITU A POTEM DO KIESZENI INKASULE "WYKŁADOWCA" KILKA ŁADNYCH STÓWEK A WŁASCIWIE NIC NIE MÓWI.......... LUDZIE MAJĄ DOSYĆ MARNOWANIA IM WOLNEJ SOBOTY I SUCHANIA W KOŁO TEGO SAMEGO CIĄGŁYCH ZMIAN DRUKÓW ITP O CZYM NIKT OCZYWIŚCIE NIE MÓWI NA SZKOLENIU A O POKAZANIU AKTUALNYCH DRUKÓW NIE WSPOMINAM POZDRAWIAM
Też jestem pracownikiem Poczty Polskiej i mnie równiez jest trudno "wyrobić plany". Uważam, że gdyby pracownicy proponowali Klientom sprzedaż produktów, to wcale nie byłoby tak źle.
Rozejrzyjcie się w koło lub spójrzcie na siebie, co robicie w tym kierunku???
Z Banku PKO BP Klient nie wyjdzie zanim nie usłyszy propozycji, a na Poczcie pracownicy boją się, żeby Klient o coś nie zapytał.
Denerwuje mnie to, że czym pracownik mniej robi, tym wyżej sie ceni, a jeszcze więcej narzeka.
Nie popieram wykonywania planu sztucznie, nie podoba mi się równiez rozliczanie z jego wykonania, ale mam poczucie samokrytycyzmu, czego i Wam życzę. Wiem, że wielu z nas stać na więcej, ale trzeba tylko chcieć.
Pozdrawiam, Halszka
coś wiem na ten temat bo u nas na poczcie jest to samo. Nie to niejest normalne to jest wyzysk!!!!!!!
to co sie dzieje teraz na poczcie to jest istny koszmar!!!!!!!zmuszani jestesmy do zakładania lokat kont wypłat z terminali i tym podobnym.....ludzie którzy zarzadzaja poczta tam w naszej stolicy niemaja zielonego pojecia o tym jak wyglada praca w urzedach pocztowych i to jest bardzo smutne.....
W POCZCIE POLSKIEJ MOWIA ZE PRZYNOSIMY STRATY.MOZE JESZE KILKU DYREKTOROW TRZEBA ZATUDNIC KTORZY KRADNA NASZE PIENIADZE JEST JUZ ICH WIECEJ NIZ NAS SZARYCH PRACOWNIKOW MY TYRAMY A ANI BIORA KASE OD RANA DO WIECZORA CORAZ CZESCIEJ WIEKSZOSC NAS MYSLI O ZMIANIE PRACY A DYREKCJA MA NAS W D I TO PRZEZ DUZE D JA WIEM ZE W CIAGU DNIA PRZERABIAM POCZTE NA PENSJE NIE JEDNEGO DYREKTORA I TO NIE W CIAGU 8 GODZIN CHODZE DO PRACYNA 6.00 ABY MOC WYKONAC JAK NAJWIECEJ PEWNIE DLA DUPKOW KTORZY BIORA KASE ZA NIC MYSLE ZE MOGLBYM Z NIMI KONKUROWAC CHOC NIE MAM SZKOLY ALE ZA TO MAM SKONCZONA SZKOLE LACZNOSCI I WIEM ZE MAM LEPSZA WIEDZE O POCZCIE NIZ ONI ONI SA DO NICZEGO NO NIE PRZESADZLEM DO BRANIA KASY SA LEPSI ODEMNIE ALE WIEM ZE JE4SZE MOGLBYM ICH WIELE NAUCZYC LISTONOSZ
Dodaj nową odpowiedź