You are hereRepresje

Represje


Świdnik Trade zwolnił pracowników bo protestowali

zrzutekranu-342.png

Dziesięciu pracowników świdnickiej firmy zostało zwolnionych z powodu ich protest przeciwko niepłaceniu pensji. Na początku stycznia wyszło na jaw, że Świdnik Trade nie wypłacił pracownikom zaległych pensji za dwa poprzednie miesiące. Wówczas sprawę opisała lubelska prasa. Ci, którzy mówili o sprawie w gazetach. otrzymali wypowiedzenia umów o pracę.

- Ja i jeszcze kilka innych osób, które były na zdjęciu w Kurierze, również zwolniono. Zostało mi trzy lata i osiem miesięcy do emerytury. Ja im tego nie przepuszczę, pójdę z tym do sądu - mówi Stanisław Bielecki, spawacz.

Gorzów: Doktorantka zwolniona za założenie związku

Doktorantka Magdalena Leszczyńska została zwolniona dyscyplinarnie z pracy w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Gorzowie w grudnia ub. r.
Nigdy nie miała problemów z pracodawcą i nie było skarg na jej pracę. Na początku grudnia Leszczyńska powstał związek zawodowy w uczelni i Leszczyńska została szefową Tymczasowej Komisji Zakładowej "S".

Leszczyńska została zwolniona dyscyplinarnie niespełna miesiąc później.

Wczoraj w sądzie rejonowym odbyła się pierwsza rozprawa. Nie doszło do ugody. Leszczyńska domaga się przywrócenia do pracy.

W obronie praw związkowych w Niemczech: Protest solidarnościowy z FAU

ffff.jpg

Wczoraj w całym kraju odbyły się akcje solidarnościowe z niemieckim związkiem zawodowym FAU. Do pikiet przed placówkami dyplomatycznymi RFN doszło w Warszawie, Gdańsku, Gliwicach, Wrocławiu i Olsztynie. Wcześniej pikieta odbyła się także w Poznaniu.

Protestowano przeciwko wyrokowi berlińskiego sądu, który odmówił uznania FAU za związek zawodowy. Aktywiści zapowiadali kolejne protesty w tej sprawie.

http://www.pracownik.net.pl/ogolnopolski_dzien_solidarnosci_z_fau

Oświadczenie: http://www.pracownik.net.pl/kiedy_prawo_nie_jest_po_stronie_pracownikow

Ogólnopolski dzień solidarności z FAU

11stycznia.jpg

Odezwa do solidarności z FAU, przeciw represjom związkowym i dla wolności organizowania się

Wzywamy wszystkich do wsparcia akcji solidarnościowych z niemieckim związkiem anarchosyndykalistycznym FAU.

11 grudnia, sąd w Berlinie zakazał berlińskiej sekcji tego związku nazywanie siebie związkiem. Ma to poważne konsekwencje nie tylko dla całej organizacji, ale także dla wszystkich, którzy chcieliby organizować niezależne struktury związkowe w Niemczech.

Choć pracownicy zrzeszyli się w tym związku, pracodawca wolał się dogadać z innym - ugodowym - związkiem, który działał na rzecz wprowadzenia zakazu FAU. Zakaz ten może także w przyszłości dotyczyć całego związku.

W obronie pielęgniarek ze szpitala im. Barlickiego

Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zapowiada, że w obronie pielęgniarek ukaranych za strajk w łódzkim szpitalu odwołuje się nawet do Strasburgu.

- Koleżankom stała się krzywda. Będziemy się odwoływać do wszystkich możliwych instancji. Jak będzie trzeba, pojedziemy nawet do Strasburga - mówi Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Były pracownik Carrefoura: Zwolnili mnie z pracy, bo walczyłem o swoje

zrzutekranu-172.png

Były pracownik lubelskiego Carrefoura walczy przed sądem z pracodawcą. Domaga się odszkodowania za szkodliwe warunki pracy. Hipermarket nie uznaje roszczeń.

- Na początku zajmowałem się obsługą stacji benzynowej, a to jest praca w szkodliwych warunkach. Za to nie dostałem należnego wynagrodzenia. Nie zapłacili mi także za ok. 300 nadgodzin – wylicza Adam Walkowiak z Lublina, który na alarm24@dziennikwschodni.pl przysłał informację o swoich problemach z byłym pracodawcą.

Walkowiak pracował w lubelskim Carrefourze od marca ubiegłego roku. Jesienią przeniesiono go ze stacji benzynowej do sklepu.

Kara za pielęgniarek z szpitalu im. Barlickiego

zrzutekranu-161.png

Łódzki sąd rejonowy warunkowo umorzył postępowanie karne wobec czterech pielęgniarek z zarządu związku zawodowego, które w szpitalu im. Barlickiego zorganizowały strajk. One muszą jednak zapłacić szpitalowi od 1,5 do 4 tys. zł za "szkody".

Wyrok nie jest prawomocny, obrona zapowiada apelację.

Łódź: Sprawa represji wobec pielęgniarek

Protest_pielegniarek_dni_3196625.jpg

11 grudnia w śródmiejskim sądzie grodzkim w Łodzi, odbyła się rozprawa czterech pielęgniarek z szpitalu im. Barlickiego. Prokuratura domaga się kar grzywny dla trzech z nich, oskarżonych o kierowanie "nielegalnym strajkiem" w szpitalu.

Strajk pielęgniarek rozpoczął się we wrześniu ubiegłego roku. Pierwszego dnia kilkadziesiąt sióstr na dwie godziny protestowało pod gabinetem dyrekcji. Każdego dnia wydłużały strajk o godzinę. Protestowały tak 11 dni.

38 tys. zł za głodówkę

Od listopada górnik z Głogowa musi płacić kopalni 3.100 zł na miesiąc. Dariusz Kwiatkowski musi zapłacić kopalni Rudna ponad 38 tys. zł za to, że w lipcu 2007 r. głodował pod ziemią.

- Protestowałem przeciwko decyzji właścicieli firmy o tym, że cały zeszłoroczny zysk trafi do ich rąk w formie dywidendy – mówił Kwiatkowski. – Chciałem zwrócić na siebie uwagę zarówno akcjonariuszy, jak i ministra skarbu państwa, który jest właścicielem większości akcji w mojej firmie.

Zwolnieni, bo z Solidarności

Trwa kampania nienawiści do związku. Z pracy wyrzuca się liderów związkowych, korzystając z art. 52 kodeksu pracy. Kiedy w 1980 roku zwolniono z pracy jedną suwnicową – stanęła cała Polska. Dziś, gdy zwalnianych trzeba liczyć w dziesiątkach, Solidarność walczy w sądach i na ulicach. Często z dobrym skutkiem. Ale skala zwolnień za działalność związkową poraża.

Korea Płd: Wyroki dla związkowców Ssangyong

W piątek p. Kim ze związku zawodowego przy Ssanyong Motors został skazany przez Sąd Rejonowy w Suwon na półtora roku w więzieniu za okupację fabryki w Pyeongtaek. Inny związkowiec dostał rok w zawieszeniu na dwa lata.

Historia o okupacji :
http://www.pracownik.net.pl/okupacja_fabryki_ssangyong

Blog "Ssangyong Walczy"

Leżajsk: Szefowa związku przywrócona do pracy

Starosta Robert Żołynia nakazał przewrócenie do pracy Moniki Zdziech, szefowej "Solidarności" w Powiatowym Urzędzie Pracy. Wszystko zaczęło się 11 sierpnia br. kiedy Zdziech wraz z kilkoma pracownikami poszła do starosty by poinformować o nieprawidłowościach, jakich miała dopuścić się pełniąca w tym czasie obowiązki dyrektora PUP. Wkrótce po tej wizycie szefowa zakładowej "S" została zwolniona przez nową dyrektor.

W obronie zwolnionej koleżanki stanęli związkowcy z Leżajska i z całego województwa, organizując w Leżajsku manifestację.

Dublin: Protest pracowników Coca Coli

no_coke.png

17 września odbył się w Dublinie protest pracowników Coca Coli. Pod koniec sierpnia, 130 pracowników należących do związku SIPTU ogłosiło strajk, ponieważ firma chciała zwolnić 130 ludzi i zatrudnić nowych pracowników na kontraktach zewnętrznych (outsourcing). Firma nawet nie chciała negocjować i nie wysłała przedstawiciela na posiedzenie Komisji ds. Pracy, która miała zajmować się mediacją. 7 września Coca-Cola zwolniła 120 ze strajkujących.

KGHM: Związkowcy pokryją koszty strajku?

Zarząd KGHM rozważa niewypłacenie "czternastek" blisko 3 tysiącom górników, którzy 11 sierpnia podjęli strajk ostrzegawczy, protestując przeciwko prywatyzacji firmy. W grę wchodzi również proces cywilny wobec organizatorów o pokrycie strat spowodowanych strajkiem.

Decyzja o niewypłaceniu części wynagrodzenia za dwugodzinny przestój już zapadła.

Zarząd KGHM chce skierować sprawę do sądu i już złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez organizatorów i uczestników strajku.

KGHM złożył doniesienie do prokuratury

Zarząd Polskiej Miedzi złożył doniesienie do prokuratury w związku z wtorkowym strajkiem ostrzegawczym. Zarząd uważa strajk za nielegalnym ponieważ nie jest stroną w sporze ze związkowcami. KGHM twierdzi, że spór jest z właścicielem, który zamierza pozbyć się udziałów.

Związkowcy nie boją się doniesienia. - Strajk był legalny, nie damy się zastraszyć - mówi Józef Czyczerski, szef zakładowej "S".