You are hereŁódź: Pracownicy na budowie centrum handlowego boją się katastrofy

Łódź: Pracownicy na budowie centrum handlowego boją się katastrofy


By pracownik - Posted on 15 styczeń 2010

zrzutekranu-240.png

Ekipy wznoszące centrum handlowe Port Łódź boją się pracować w pobliżu podziemnego parkingu. Powód? Popękały monolityczne podpory, na których oparte są słupy podtrzymujące konstrukcję parkingu. Budowlańcy panicznie boją się zawalenia obiektu.

W grudniu podwykonawcy robót otrzymali krótki komunikat od Andrzeja Spyry, kierownika budowy z firmy Budecon, głównego wykonawcy inwestycji. Lakonicznie informował o awarii wsporników. Budowlańcy, którzy pracowali na terenie podziemnego parkingu, słyszeli trzask pękających konstrukcji i widzieli pęknięcia. Popękało około 50 słupów.

Zdaniem pracowników i innych niezależnych ekspertów, koniecznie trzeba wezwać nadzór budowlany, by oszacował, czy praca przy pękniętych monolitach nie zagraża życiu ludzi. Konieczne jest wstrzymanie robót i przeprowadzenie ekspertyz. Jednak ani wykonawca,firma Budecon, ani inwestor, czyli Inter Ikea Centr Group, nie zgłosili problemów w nadzorze budowlanym.

Dziennikarze zawiadomili wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego o ryzyku zagrożenia życia na budowie.

Kontrola WINB może wstrzymać prace, a to grozi niedotrzymaniem terminu oddania centrum. Zagrożenie jest na tyle duże, że Grzegorz Dąbek, dyrektor kontraktu, wezwał podwykonawców do "bezwzględnego przedłużenia czasu pracy wszystkich ekip". Zagroził karami. Pracownicy są wściekli. Nie wiedzą, czy będą pracować dłużej, czy dostaną zapłatę za nadgodziny.

Poinformowano o tym Państwową Inspekcję Pracy.