You are hereOpole: Akcja w biurach Groen Flex. Prezes zobowiązał się zapłacić ponad 2000 euro!

Opole: Akcja w biurach Groen Flex. Prezes zobowiązał się zapłacić ponad 2000 euro!


By pracownik - Posted on 13 marzec 2009

Dziś w Opolu miała miejsce akcja w sprawie Michała - pracownika, który pracując w Holandii miał w pracy wypadek i w zwiazku z nieopłaceniem przez nieuczciwego pracodawcę ubezpieczenia zdrowotnego dostał do zapłacenia rachunek opiewający na ponad 2 tysiące euro. Działacze Związku Syndykalistów Polski, Inicjatywy Pracowniczej z Częstochowy oraz ludzie z Opola i Śląska (25-30 osób) weszli dziś o godzinie 13 do budynku firmy przy ulicy Katedralnej. Wraz z anarchistami zjawili się dziennikarze, którzy rejestrowali całe zdarzenie. Protestujący zajęli biura firmy i wywiesili transparenty, na których napisano m.in. "Dość handlu żywym towarem", "Chcesz być zdrowy? Nie pracuj dla Groen Flex" i "Przeciwko wyzyskowi. W obronie pracowników".Zdjęcia z pikiety w firmie Groen Flex w Opolu. Początkowo na miejscu nie było prezesa. Związkowcy nakreślili całą sprawę mediom, udzielili wywiadów i przedstawili żądania, by firma sama zapłaciła rachunek za leczenia, skoro nie dopełniła obowiązku ubezpieczenia. Po jakimś czasie pojawił się prezes we własnej osobie. Zaczął się wykręcać, że ta sprawa nie dotyczy jego firmy, potem zaś twierdził, że będzie czekał na odpowiednie instrukcje w tej sprawie od prezesa Eurocontractu. Protestujący odpowiedzieli, że firmy specjalnie są rozdzielone, by trudniej było przeciw nim założyć sprawę. W końcu prezes zobowiązał się przed kamerami, że firma zapłaci za leczenie. Równolegle do działań w Polsce miała również miejsce akcja przeprowadzona przez ludzi z Amsterdamskiej Grupy Anarchistycznej. Weszli oni dziś na teren hotelu robotniczego w Ovezande, w którym są zakwaterowani ludzie pracujący dla Groen Flex. Rozdali ulotki na temat opisywanej sprawy, porozmawiali z pracownikami. Przy tej interwencji na światło dzienne wyszło wiele innych naruszeń, o których amsterdamczycy wkrótce napiszą. Anarchiści z AGA byli również w stoczni w Middelburgu, gdzie miał miejsce wypadek. Zebrali informacje na temat zdarzenia od innych pracowników. Wczoraj w holenderskich biurach Groen Flex miała miejsce kontrola inspekcji pracy po doniesieniu złożonym przez grupę AGA, ponieważ po zdarzeniu pracodawca nikogo o niczym nie poinformował.