You are herePoczta zabierze część przywilejów

Poczta zabierze część przywilejów


By pracownik - Posted on 26 lipiec 2010

Bez porozumienia zakończyły się pod koniec ubiegłego tygodnia rozmowy pomiędzy zarządem Poczty Polskiej a przedstawicielami związków zawodowych w sprawie planów likwidacji przywilejów pracowniczych dla zatrudnionych u narodowego operatora.

Poczta Polska namawia pracowników do podpisania porozumienia zmieniającego ich warunki zatrudnienia. Pracownicy mają być pozbawieni m.in. nagród jubileuszowych i odpraw emerytalnych. Ci, którzy nie zgodzą się na nowe warunki, dostaną wypowiedzenia.

Poczta to największy pracodawca w kraju. Obecnie zatrudnia prawie 97 tys. osób. Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych, zarząd postanowił wykorzystać okres wakacji, gdy wiele osób jest na urlopach, na przeprowadzenie niekorzystnych dla pracowników zmian.

Władze spółki chcą rozpocząć wprowadzanie nowych umów o pracę. Na 9 sierpnia przedstawiciele kilkudziesięciu związków zawodowych działających w Poczcie zaplanowali spotkanie, by ustalić strategię działania. Na razie namawiają pracowników, by nie podpisywali porozumienia w sprawie zmiany warunków pracy. - W najgorszym wypadku dostaną wypowiedzenia zmieniające i wówczas mogą zdecydować, czy na nie przystać, czy nie - mówi Bogumił Nowicki z zakładowej Solidarności.

Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej konieczność wprowadzenia nowych zasad tłumaczy tym, że już przeszło pięć lat temu przestał obowiązywać Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy dla pracowników Poczty Polskiej z 6 kwietnia 1992 r., a z powodu różnicy zdań między firmą a związkami, dotąd nie wypracowano nowego regulaminu wynagradzania. - Intencją Zarządu jest przeprowadzenie zmiany sposobu wynagradzania w drodze porozumień zmieniających - mówi Baranowski. Przekonuje, że zmiany będą wprowadzane od sierpnia, tylko w terminie późniejszym. Kiedy? Baranowski nie podał.

W wypowiedzeniach zmieniających Poczta Polska zamierza zaproponować m.in. zmianę zasad liczenia dodatków za staż. Obecnie pod uwagę brany jest staż pracy pracownika także w innych firmach, w których pracował zanim przyszedł do Poczty Polskiej. Za staż pracy poza firmą może liczyć na dodatek do pensji liczony od najniższej płacy w kraju a za staż w Poczcie Polskiej, dodatek liczony jest od pensji podstawowej pracownika. Teraz pracownikom Poczty pozostanie tylko dodatek za staż w Poczcie.

Według nowych zasad zlikwidowane mają być nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalne. - Zmiany mają uderzyć przede wszystkim w starszych pracowników Poczty - zauważa Bogumił Nowicki. Jego zdaniem decyzje zarządu są wyjątkowo cyniczne, bo uderzają przede wszystkim w starszych pracowników, którym trudniej zdecydować się na protest w obawie o utratę pracy. - Młodszych zarząd mami obiecankami o tym, że stworzy nowy system motywacyjny, ale oceniam, że nigdy to się nie stanie - dodaje Nowicki.

Według obecnych zasad pracownicy Poczty po 15 latach pracy mogą liczyć na nagrodę jubileuszową w wysokości 150 procent swej płacy podstawowej. Po każdych kolejnych przepracowanych latach, wielkość nagrody rośnie o kolejne 50 procent. A po 25 latach pracy, o sto procent. Tym sposobem, pracownik, który przepracował w Poczcie 40 lat mógł dotychczas liczyć na nagrodę w wysokości półrocznych swoich dochodów. Teraz nagrody jubileuszowe mają być zlikwidowane.

Inne mają być również zasady płacenia przez Pocztę odpraw emerytalnych. Teraz zależą one od stażu w firmie. Pracownik odchodzący na emeryturę po 40 latach pracy dostawał odprawę nawet w wysokości półrocznej swojej pensji. Zarząd chce, by według nowych zasad, pracownicy Poczty dostawali odprawę w wysokości przewidzianej kodeksem pracy, czyli jednomiesięczną pensję.

Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej odmówił nam informacji, ile oszczędności nowe zasady przyniosą spółce. Według szacunków związkowców, rezygnacja z bonusów dałaby firmie wynik o 100-120 mln złotych lepszy niż osiąga ona obecnie. - W przypadku tworzenia rezerw koniecznych na wypłatę nagród jubileuszowych i odpraw emerytalnych, zarząd mógłby pochwalić się wynikiem lepszym o 1,3 mld zł, co miałoby zasadnicze znaczenie w przypadku szukania inwestora strategicznego dla firmy, albo przy wprowadzaniu jej na giełdę - mówi Nowicki i dodaje: - To próba poprawienia wyników firmy kosztem pracowników a tymczasem zarząd powinien to robić poprzez wprowadzanie i unowocześnianie usług.

A poprawiać wyniki firma niewątpliwie powinna. Od 2008 r. spółka, która w latach wcześniejszych przy przychodach na poziomie ponad 6 mld zł, miała zysk netto przekraczający sto milionów złotych, zaczęła notować olbrzymie straty. W 2008 r. strata narodowego operatora wyniosła 215 mln zł. W ubiegłym, 2009 r., strata była na poziomie 190,7 mln zł. Głównych powodów słabych wyników zarząd upatruje w malejącej liczbie korespondencji wysyłanej przez firmy, ale także wysokich kosztach pracowniczych, jakie ponosi spółka.

W ubiegłym roku w ramach zwolnień grupowych z firmy musiało odejść 1877 pracowników. Ponad 11,2 tys. kolejnych pracowników zmieniono umowy o pracę. W tym roku, według stanu na koniec czerwca odeszło z Poczty w ramach zwolnień już 560 osób a kolejne 546 pracowników będzie musiało odejść w najbliższych miesiącach.

rp.pl