You are hereStrajk generalny i zamieszki w Grecji

Strajk generalny i zamieszki w Grecji


By pracownik - Posted on 06 maj 2010

zrzutekranu-2.png

4-5 maja odbył się w Grecji strajk generalny. MFW i niektóre kraje EU zaproponowały Grecji wielomiliardową pomoc finansową, ale w zamian muszą ograniczyć wydatki, zamrażać pensje i podnieść próg emerytalnego. Pracownicy odpowiedziali strajkiem. Doszło do zamieszek.

3 osoby zatrudnione w ateńskim banku Marfin zginęli w pożarze. Pożar wybuchł 5 maja gdy w stolicy Grecji rozpoczęły się zamieszki. Niektóre źródła podają, że pożar był skutkiem ataku koktajlem mołotowa, jednak nie jest to pewne. Bank znajdował się na trasie demonstrantów i był czynny w drugim dniu strajku generalnego prowadzonego w Grecji przeciwko cięciom socjalnym pod dyktando MFW.

Jak podaje libcom.org kolejne starcia wybuchły pod bankiem już po pożarze, gdy szef korporacji próbował obejrzeć zgliszcza. Tłum oskarżał go o zmuszanie podwładnych do pracy w czasie strajku i zamknięcie ich mimo iż od 12:00 domagali się ewakuacji. Doszło do walk z osłaniającą szefa policją.

Na blogu occupiedlondon pojawiło się oświadczenie osoby, która jak utrzymuje pracowała w banku (polska wersja tutaj). Autorka podkreśla, że szef banku - Vgenopoulos groził natychmiastowym zwolnieniem tym osobom, które nie stawią się w dniach strajku w pracy. Oświadczenie stanowi także, że budynek nie był dopuszczony przez straż pożarną do użytku, załoga nie była przeszkolona na wypadek pożaru, nie było wyjść bezpieczeństwa, a główne wejście było zaryglowane w obronie przed strajkującymi.

Związek pracowników banków (OTOE) wezwał na jutro do strajku. Związek obarcza winą za pożar szefostwo banku i policję.

Tego dnia w Atenach podpalono kilka budynków w tym siedzibę powiatu Attyki. Ataki na banki, wznoszenie barykad i starcia z policją miały miejsce też w Salonikach, Patras, Korfu, Joaninie i Heraklionie nikt więcej jednak nie ucierpiał.

Aktualizacja 6 maja, g. 02:40: Jak się wydaje przekonanie powtarzane obecnie przez wszystkie media, że pożar spowodował bezpośredni atak koktajlami mołotowa opiera się na wersji zdarzeń jednego świadka Vassilisa Hatziiakovou'a. Hatziiakovou powiedział greckiej telewizji Mega, że zamaskowani ludzie najpierw próbowali zaatakować jego księgarnie, a potem wrzucili dwie butelki do banku (źródło).