You are hereTysiąc interwencji w sprawie wypłat na Stadionie Narodowym

Tysiąc interwencji w sprawie wypłat na Stadionie Narodowym


By pracownik - Posted on 11 grudzień 2011

wyzysk.png

Prawie tysiąc razy interweniowali już inspektorzy pracy w sprawie wypłat dla osób budujących Stadion Narodowy. Z płatnościami spóźniają się głównie małe firmy zatrudniające po kilkanaście osób.

Od początku budowy stadionu pracownicy mają problemy z wyegzekwowaniem pensji od pracodawców. Jak wynika z najnowszego raportu okręgowego inspektora pracy w Warszawie, tylko w zeszłym roku inspektorzy pracy na budowie Stadionu Narodowego musieli wyegzekwować od niesolidnych pracodawców zaległe pensje dla 265 osób. – Łącznie zalegali pracownikom 185 tys. zł – mówi nadinspektor Waldemar Spólnicki, koordynator nadzoru Państwowej Inspekcji Pracy nad inwestycjami na Euro 2012.

Jak szacują inspektorzy, od początku budowy stadionu interweniowali już w sprawach spóźniających się wypłat niemal tysiąc razy. Podbramkowych sytuacji nie brakowało. Na przykład właściciel tureckiej firmy, która była podwykonawcą na jednym z fragmentów budowy, wziął pieniądze za skończone prace, po czym zniknął. Dzień później zadzwonił z Ankary z pozdrowieniami. Pieniędzy nie oddał.

– A pracowało u niego w tym czasie 50 Ukraińców, którzy czekali na wypłaty od dwóch miesięcy – wspomina inspektor Spólnicki. – Trzeba było szybko znaleźć jakieś rozwiązanie. Pieniądze pracownikom wypłaciła w końcu firma, która dała zlecenie niesolidnemu pracodawcy. Na szczęście nie była to tak duża kwota jak na budowie stadionu we Wrocławiu, gdzie szef firmy zniknął z milionem złotych.

Co jest główną przyczyną opóźnień wypłat? Przede wszystkim tzw. korki płatnicze. Polega to na tym, że generalny wykonawca zatrudnia kilka firm, które są odpowiedzialne za poszczególne fragmenty budowy. Te z kolei dzielą pracę między kolejnych podwykonawców, a ci zlecają je następnym. Taki łańcuszek na Narodowym sięgał nawet ośmiu firm „w głąb". – Proszę sobie wyobrazić, że każda z nich płaci następnej po dwóch tygodniach – mówi inspektor Spólnicki. – Zanim pieniądze dojdą do tych, którzy są na samym końcu, mijają trzy miesiące. A firmy, szczególnie te małe, mogą nie mieć funduszy, by przez ten czas wypłacać robotnikom pensje z własnej kieszeni.

Ile osób przez takie opóźnienia odeszło z pracy i nigdy nie odzyskało pieniędzy – nie wiadomo. – Przez miesiąc szef opóźniał wypłatę, bo mówił, że jeszcze nie dostał przelewu – opowiada pan Marcin, który pracował na budowie jako cieśla. – W końcu odeszła prawie cała załoga. Z tego, co wiem, do dziś nikt nie dostał ani grosza. Mnie kierownik zalega prawie 3 tys. zł. Już się pogodziłem z tym, że nigdy ich nie zobaczę.

Generalny wykonawca stadionu, konsorcjum Hydrobudowa – Alpine Bau – PBG SA, zapewnia, że wszystkie płatności reguluje na czas. – Wymagamy również od naszych bezpośrednich podwykonawców oświadczeń, że nie zalegają z fakturami – mówi rzecznik budowy Krzysztof Woch. – Jeśli mają jakiekolwiek opóźnienia, mogą mieć problemy z otrzymaniem kolejnej transzy wypłaty.

Jak zauważają inspektorzy, problemy z wypłatami mają przede wszystkim małe firmy, szczególnie z południa Polski.

Niepłacenie na czas to jednak niejedyny grzech pracodawców ze stadionu. Inspektorzy odkryli, że bezprawnie kazali oni płacić kandydatom do pracy za badania lekarskie, szkolenia BHP czy ubiór roboczy. Tymczasem to w ich gestii jest płacenie za takie rzeczy.

Mimo że inspektorzy większość spraw starali się załatwiać polubownie, nie obyło się bez wniosków do prokuratury. Wymiar sprawiedliwości zainteresuje się m.in. lekarzami, którzy orzekali o przydatności kandydatów do pracy. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że podpisywali orzeczenia, nie widząc pacjentów. – Wystarczyło podać dane i po kilku godzinach dostawaliśmy świstek, że jesteśmy zdrowi i przeszliśmy szkolenie BHP – wspomina jeden z pracowników. – A w tym czasie normalnie pracowaliśmy.

– Łącznie złożyliśmy 12 zawiadomień do prokuratury w różnych sprawach – mówi inspektor Spólnicki. – Za każdym razem były to sytuacje drastycznego naruszania prawa.

Za: http://www.zw.com.pl/artykul/541730,642148_Bez-wyplaty-na-stadionie.html