You are herePublicystyka

Publicystyka


OBI w Niemczech: Skąpy gryzoń bez rad pracowniczych

Pracownicy oskarżają wielką sieć supermarketów OBI o wydalanie członków związków zawodowych, sztuczne zwolnienia zbiorowe i obstrukcję prowadzoną na masową skalę, by uniemożliwić wybory do rad pracowniczych. Firma mówi jednak o "pełnej ufności" współpracy z radami pracowniczymi.

Monachium: Dla Klausa Armbrustera to nie były przyjemne święta Bożego Nardzenia. W skrzynce na listy otrzymał raczej niemiły prezent: zwolnienie z pracy bez terminu wypowiedzenia. Powodem zwolnienia podanym przez szefów OBI było niezapłacenie za choinkę. Chodziło o to, że Klaus podliczył zniżkę na kupno towarów w OBI przysługującą jemu i jego żonie i uznał, że pokrywa ona koszt drzewka. Zanim zabrał choinkę do domu, zadzwonił jednak do swojego szefa po pozwolenie.

Solidarność z walczącymi pracownikami PKS Suwałki

Stanowisko ZSP Warszawa w sprawie roli instytucji państwowych w zwalczaniu działań pracowniczych.

Od wielu miesięcy trwa konflikt, pomiędzy pracownikami spółki PKS Suwałki, a zarządem. W PKS Suwałki pracuje około 400 osób. Firma działa na terenie Ełku, Augustowa, Olecka, Gołdapi i Sejn. Spółkę skomercjalizowano w 2006 r., jednak nadal jest własnością Skarbu Państwa. Nie było jasne, czy zostanie sprywatyzowana. W końcu została przejęta przez Województwo.

n/d

n/d

n/d

Hiszpańskie CNT wzywa do udziału w strajku generalnym 29 września

Poniżej, treść oświadczenia prasowego wydanego przez CNT-AIT.

Reformy prawa pracy, które próbują wprowadzić rządzący politycy z PSOE stanowią akt agresji wobec demokratycznych praw pracowników.

Z życia kasjera: klienci nas poniżają i wyzywają od ostatnich

W liście do „Gazety Lubuskiej” kasjer opisuje jeden wieczór swojej pracy. Obnaża chamskie oblicze kupujących.

Piszę to w imieniu wszystkich poniżanych kasjerek i kasjerów pracujących w hipermarketach, supermarketach i innym handlu. Historyjka ta zdarzyła się naprawdę i nie wymyślę tu ani jednego momentu, jaki mnie osobiście się przydarzył podczas pracy na kasie w jednym z hipermarketów w Zielonej Górze.

List solidarnościowy pracowników z Tychów przeciw represjom we włoskiej fabryce Fiata

W odpowiedzi na najnowsze represje w fabryce Mirafiori w Turynie, pracownicy z Tychów napisali następujący list, który został przekazany do związkowców we Włoszech.

Koledzy z włoskiego Fiata!

Podziwiamy i popieramy waszą walkę przeciwko poważnym atakom na wasze warunki pracy i podstawowe swobody i prawa człowieka. Zwolnienie Pino Capozzi pokazuje prawdziwą naturę spółki dla której pracujemy. To jasne, że mamy do czynienia z atakiem na prawo pracowników do protestu i wyrażania odmiennej opinii.

Jesteśmy świadkami wzrostu nowego totalitaryzmu – władzy korporacji. Gdy ludzie pracy są zbyt słabi, by walczyć, powstaje system oparty na terrorze.

Porównanie siły nabywczej najgorzej zarabiających pracowników w Indiach i Wlk. Brytanii

Uczestnicy projektu Gurgaon Workers News sporządzili raport porównujący poziom biedy w New Delhi w Indiach i w Londynie. Gurgaon, to miasto satelickie na południe od New Delhi, które obecnie przeżywa boom gospodarczy. Gurgaon Workers News to grupa niezależna od partii i związków zawodowych, która wspiera walkę pracowników o lepsze warunki pracy.

Białoruś: Konflikt pracowniczy w Black Red White

man-in-box.jpg

Black Red White, to największy producent i importer mebli w Polsce (20% udziału w rynku). Firma posiada 20 filii i 9 powiązanych spółek na Ukrainie, Białorusi, Słowacji, w Rosji, Bośni i Hercegowinie. Produkty firmy są sprzedawane w 50 krajach, a zatrudnia ona 14 500 pracowników.

Spór pomiędzy pracownikami warsztatu nr. 5 a zarządem został opisany na łamach „Gazety Brzeskiej”. Grupa pracowników wysłała list do wydawców gazety, opisując historię konfliktu. Osoby, które podpisały list spotkały się z represjami ze strony zarządu firmy i zostały zmuszone do odejścia z pracy. Na stronie rosyjskiej sekcji MSP-KRAS został opublikowany nadesłany przez czytelników artykuł "Black Red White - rzeczywistość na Białorusi". Artykuł przeczytało wielu dziennikarzy, pracowników. Zarząd okazał oznaki zdenerwowania. 22 czerwca na stronie KRAS pojawił się kolejny artykuł, sygnowany przez pracowników. Publikujemy go poniżej.
***
W kwietniu 2010 r. zarząd postanowił zmienić system wynagrodzenia z systemu premiowego na system oparty na liczbie zamówień. Było to związane ze zmieniającą się koniunkturą i zwiększonym popytem na meble. Jak to zwykle bywa, zarząd zmienił warunki pracy na wygodniejsze dla siebie, kosztem pracowników. Zrobiono to w podstępny sposób, łamiąc Kodeks Pracy.

Po pierwsze, nie zachowano okresu wypowiedzenia starych warunków pracy. Po drugie, nikt nie powiedział pracownikom jakie będą przyszłe stawki, jak również okłamano ich, że pozostaną na poziomie z 2008 r. Pod koniec lutego, pracownicy zorientowali się w zmianie stawek, które odbiegały znacznie od poziomu z 2008 r. Kierownictwo odmówiło jakichkolwiek negocjacji i zachowało się w bardzo arogancki sposób. Pracownicy odwołali się do szefa Wydziału ds. Prawa Pracy i Opieki Społecznej w Brześciu. Wydział zbadał sprawę i nakazał firmie uchylenie decyzji o zmianie warunków wynagrodzenia. Spór wszedł w nową fazę. Pierwszy raz firma spotkała się z wizytą inspekcji pracy na wniosek pracowników (potem zmuszono tych pracowników do odejścia). Represje dotknęły dziesiątków pracowników. Odmowa wypłacenia premii stała się normą usankcjonowaną przez firmę.