You are herePublicystyka

Publicystyka


Holger Marcks: Wróg bez twarzy – polityczne represje w USA (cz. II)

Od lat 20. do 50. w polityce USA panowała grobowa cisza. Nie chodzi o to, że brakowało skandali, gorących lat w polityce zewnętrznej albo prześladowań mniejszości politycznych. Brakowało przede wszystkim poważnego ruchu rewolucyjnego – takiego, który wstrząsnął systemem amerykańskim na początku wieku. Należy to zawdzięczać zmasowanemu atakowi państwa i działaniom, które dosłownie zdusiły w kołysce radykalny ruch robotniczy (por. część I).

Holger Marcks: Reakcja frontalna - polityczne represje w USA. Część I

Każdy ruch, który dąży do czegoś więcej, niż do kosmetycznych zmian w ramach dotychczasowego porządku, który walczy o porządek zasadniczo nowy, osiągając pewien poziom z konieczności dochodzi do punktu, w którym spotyka się z metodami obrony ze strony rządzących. Wykorzystajmy więc podwyższoną uwagę, jaką w czasach tendencji do zaostrzania regulacji związanych z bezpieczeństwem i nadzorem znów cieszy się tematyka kontroli i represji, by unaocznić historyczne przykłady polityki represyjnej. Najsensowniej sięgnąć do wydarzeń, które miały miejsce w ramach podobnego porządku państwowego jak ten, który nas dziś otacza. Wybraliśmy więc dwa egzemplaryczne przypadki, aby pokazać jakie formy mogą przyjąć represje w kapitalistycznym, formalnie demokratycznym kraju, mianowicie w USA. Mamy nadzieję, że ukażemy kilka ważnych aspektów, istotnych z punktu widzenia naszej dzisiejszej praktyki.

Pensje w Škodzie: stracona szansa

„Zwycięstwo jest nasze” ogłosił szef związków Povšík zaraz po zakończeniu negocjacji zbiorowych 18 kwietnia.

Rzeczywiście jest co świętować?
Dwa miesiące po „związkowym zwycięstwie”, kiedy wyniki przeniosły się na wypłaty, czas streścić fakty:

Zapis audio prelekcji na temat ruchu pracowniczego

Pierwszego dnia konferencji "Opór pracowniczy w nowym stuleciu" zorganizowanej w kwietniu w Warszawie przez Związek Syndykalistów Polski miała miejsce prezentacja historii wspólnej kampanii słowackich anarcho-syndykalistów i zwolnionych pracowników papierni w Ruzomberok na Słowacji.

Zapis audio prelekcji Michala Tulika z Priama Akcia, Anarho-sindikalistička inicijativa dostępny jest tutaj: http://anarchiwum.bzzz.net/yak/michal.ogg

Anarchosyndykalizm wg. FAU (Wolnego Związku Pracowników i Pracownic)

Syndykat − mafia, camorra, “sex and crime”?

Bez paniki! Słowo “syndykat” pochodzi z języka francuskiego i właściwie znaczy tyle co „związek zawodowy”. Dlaczego zatem nie chcemy po prostu nazwać się „związkiem zawodowym”? Dlatego, że jesteśmy związkiem zawodowym w sensie niezafałszowanym, pierwotnym: walczącą, oddolną organizacją społeczną, wolną od hierarchii i mającą dość biurokratów.

Czym jest anarchosyndykalizm

n/d

ABC rządzących: jak skłócić społeczeństwo i zapobiec solidaryzowaniu się z protestami

Protesty grup pracowników powszechnie szanowanych w społeczeństwie, takich jak pielęgniarki, czy nauczyciele cieszą się zazwyczaj dużą sympatią i zrozumieniem zwykłych obywateli. Wielu ludzi jest skłonnych popierać protest. Opór wobec żądań protestujących stawia rząd w bardzo złym świetle w oczach społeczeństwa. Dlatego takie protesty są niezwykle niebezpieczne dla władzy i dlatego stosuje ona wszelkie środki, które są dostępne, by rozbroić protest i zredukować spontaniczną solidarność społeczeństwa z protestującymi.

Oświadczenie ZSP: Dość wyzysku! Niech żyją pielęgniarki!

Oświadczenie Związku Syndykalistów Polski ws. protestu pielęgniarek

Związek Syndykalistów Polski wyraża swoje poparcie i solidarność z protestami pielęgniarek, które obecnie trwają w Warszawie pod Kancelarią Premiera. Zdajemy sobie sprawę z tragicznej sytuacji w służbie zdrowia, pracy niewolniczej, jaką są zmuszeni wykonywać pracownicy tego sektora. Z podziwem patrzymy na pełną determinacji walkę pielęgniarek i wyrażamy najwyższe uznanie dla ich heroicznej postawy w obliczu policyjnej pałki.

Pielęgniarki z wrocławskiego Rydygiera walczyły do końca

Trwa protest pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia. Doskonale jednak pamiętamy, że protesty podobne do tego odbywały się już nie raz. Szczególnie gorący był rok 2002, rok Ożarowa, ale także protestu pielęgniarek w obronie szpitala im. Rydygiera we Wrocławiu.

n/d